Teksty na każdy temat (reklama hosting ,bransoletki )

Miał go tam ponad pół kilograma. Może mi pan wytłumaczyć, skąd pan to ma, panie Mahler?… Czy koniecznie muszę panu mówić? szepnął. Ukradłem go, doktorze Mason. Tak, ukradł pan. Przejawia pan zadziwiającą aktywność, jak na osobę w pańskim wieku. Tę rewizję zawdzięcza pan czystemu przypadkowi. Spojrzałem na pana w chwili, kiedy oznajmiono o kradzieży cukru. Nie miał pan również szczęścia w kabinie traktora. Gdy piliśmy kawę, udało mi się, korzystając z ciemności, skosztować pańskiej. Była tak słodka, że nie mogłem jej wypić. Cóż, taki drobiazg też może skompromitować człowieka. Wydaje mi się nawet, że zawsze tak się dzieje. Nie ma przestępców, którzy nie potknęliby się na drobnych omyłkach. Gdyby pan nie wziął tego cukru w tym samym czasie, gdy rozbijał pan zapasowe części do radia, nie spostrzegłbym niczego. A tak między nami, co pan zrobił z resztą cukru? Czy pan go schował? A może wyrzucił go pan? Popełnia pan olbrzymi błąd, doktorze Mason Mahler mówił teraz bardzo spokojnym głosem. Nie dotknąłem tych lamp radiowych. Wziąłem tylko kilka garści cukru z worka, który wówczas był jeszcze nienaruszony. Naturalnie, naturalnie odpowiedziałem grożąc mu pistoletem. Wracamy do kabiny, zobaczymy, co pan ma w swoich walizkach. Nie! Niech pan nie będzie śmieszny.

(Reklama: zwiastuny )



\