Teksty na każdy temat (reklama ,)
Wtorek, siódma rano środa, północ Mój rewolwer? Mahler powoli podniósł ręce do góry. Głos, który wydobywał się z jego krtani, drżał z niepewności. Nie rozumiem, doktorze Mason. O co panu chodzi? Ja nie mam rewolweru. No, tak. To oczywiste! Poruszyłem pistoletem, aby podkreślić to, co powiedziałem. Proszę się odwrócić! Co pan chce zrobić! Czy pan chce mnie… Proszę się odwrócić! Odwrócił się posłusznie. Zbliżyłem się na dwa kroki, oparłem lufę pistoletu o jego plecy i zrewidowałem go. Miał na sobie dwa palta, marynarkę, kilka szalików, dwie pary spodni i olbrzymią ilość bielizny. Zrewidowanie go nie należało do rzeczy łatwych. Straciłem ponad minutę, aby przekonać się, że nie miał żadnej broni. Cofnąłem się. Wówczas odwrócił się powoli i spojrzał na mnie. Mam nadzieję, że jest pan teraz zadowolony, doktorze Mason? Zobaczymy jeszcze, co pan ma w swojej walizce. Jeśli zaś chodzi o inne sprawy, rzeczywiście jestem usatysfakcjonowany. Mam wszystkie dowody, których szukałem. Skierowałem światełko latarki na dłoń pełną cukru, znalezionego w kieszeni jego drugiego palta.

(Reklama: )
